Miejsce spotkań, porad i wywiadów przedsiębiorców oferujących usługi i produkty oparte o własne rozwiązania informatyczne.

2nd
OCT

Zakupy dla nowego biznesu

Posted by Administrator under Bez kategorii

Kupuj sprzet poza Polska.

Wydaje sie ze z pozoru zupelnie nieoplacalne przedsiewziecie moze byc najlepszym wyjsciem. Biznesy ktore uruchamialem jednak mialy zawsze duzy apetyt na sprzet, zarowno desktopy, jak i serwery i na przestrzeni 10 lat. Za kazdym razem stawalem przed wyborem:

A) Najtanszy dostawca z wyszukiwarki. Zwykle jednak sprzet oferowany w najnizszych cenach jest wlasnie… jedynie oferowany. Najwieksi dostawcy najtanszego sprzetu wciaz nie moga otrzasnac sie z kryzysu pustych polek lat 70tych. Porownywarki cenowe najwidoczniej toleruja takie zachowania, ale ja nie zamierzam placic 50-500% prowijzi handlowej za “przywilej” kupowania u “najtanszego” dostawcy. Do czasu az takie praktyki nie beda powodowaly wyrzucenia sprzedawcy z systemu, rzetelne porownania pozostaja nadal szansa na rynek do zagospodarowania.

B) Rzetelny dostawca lokalny. Dostawca lokalny ma ta przewage ze w razie klopotow mozna jemu zawsze spuscic lanie, ale ten przywilej kosztuje. Sprzedawcy ktorzy z pocalowaniem reki uprzejmie dowioza sprzet na czas po prostu kosztuja. Mnie calowanie po rekach jednak nie przekonuje. Jako osoba w roli wlasciciela, prezesa, a nawet dyrektora niejednokrotnie bylem zapraszany przez takich dostawcow na “drinki”, ktore wczesniej czy pozniej koncza sie w najbarziej szampanskich momentach w towarzystwie oplaconych kobiet. Takim dostawcom rowniez nauczylismy sie dziekowac.

C) Dostawca z bardziej konkurencyjnego regionu, np. Niemiec lub Wielkiej Brytanii. Jest sporo dostawcow, ktorzy dostarczaja sprzet juz w calej Europie. Oferta poszerza sie z kazdym dniem, co najlepiej obrazuje uprzejmosc angielskiego Amazon dla zamawiajacych w Polsce. Osobiscie przekonywalbym do bardziej specjalistycznych sklepow, od ktorych mozna dostac fakture, podziekowanie, a co wazniejsze: profesjonalna obsluge, najnizsza cene i dostawe na czas. Minusem sa oczywiscie wyzsze koszty dostawy, jednak z czasem lub przy wiekszych zamowieniach wydaja sie niczym w porownaniu do klopotow i opoznien jakie mozesz sprowadzic sobie na barki korzystajac z dostawcow ktorzy wydaja sie najbardziej uprzejmi lub najtansi.

Swojego czasu mielismy dobra wspolprace z Komputronikiem, ale od dawna nie zlozyli zadnemu mojemu biznesowi zadnej oferty. Aktualnie wspolpracuje z kilkoma dostawcami w Anglii, ktorzy sprowadzaja dla nas sprzet z miejsc takich jak eBuyer, DABS, Amazon. Dobry dostawca wypracuje z Toba jednolity proces, a nawet linie kredytowa oferujac wybor sklepow za ktore bierze odpowiedzialnosc. Chwale sobie przewidywalnosc dostawy i gwarancje niskiej ceny, a przede wszystkim sprawny i bezproblemowa procedure obslugi gwarancyjnej i wybor ktorego nie mialbym gdziekolwiek indziej.

* jednym ze sposobów na nierzetelne skupienie ruchu w Internecie jest ogłoszenie sprzedaży sprzętu po cenach nie mających pokrycia w stanie magazynowym. Co jest jednak jeszcze bardziej ewidentną techniką naciągania to oferowanie sprzętu po cenach, po których nie był nigdy nigdzie sprzedawany lub nie znajduje się w ofercie po tej cenie. Ta technika jest zastosowana celowo, co można stwierdzić po oznaczeniach na dole stron firm takich jak: Maxto.pl, Elikatesy.pl. Przykładowo, ostatniego dostawcę sprawdziliśmy wysyłając zamówienie na serwer Dell znaleziony w porównywarce cenowej. Praktycznie od razu Pan Jakub Bartosik, skontaktował się z nami i w elegancko przygotowanym piśmie od ręki poinformował nas że faktyczna cena jest o 35% (dokładnie tysiąc złotych) wyższa i zaprosił do ponownego złożenia zamówienia. Przestrzegam przed takimi sprzedawcami, ponieważ poza możliwością przyjęcia zamówienia po narzuconej cenie firma nie udziela żadnych komentarzy i nie odpowiada na pisma, co wskazuje że nawet po złożeniu zamówienia i jego opłaceniu dochodzenie dostawy sprzętu potencjalnie mogłoby być równie bezskuteczne.

Komentarze użytkowników

  1. Administrator |

    Swoją drogą czytałem ostatnio notatkę prezesa bardzo znanej spółki internetowej z branży e-commerce na temat co prawda kupowania pralki, ale widać nie tylko elektronika dotknięta jest PSPP (Polskim Syndromem Pustych Pułek):

    “…W ogóle tej pralki nie ma u przedstawiciela Candy. Zażądałem zwrotu pieniędzy. Na szczęście szybko odesłali (mimo braku Internetu).

    Od wczoraj próbuję zamówić kolejną pralkę która jak widać na jest w mnóstwie sklepów. Dzisiaj napisałem do wszystkich i okazało się, że znowu nikt nie ma tej pralki.

    Czy w Polsce wszyscy w Internecie sprzedają to samo, czyli nic?! K… mać. Jak tu kupić coś przez Internet? Jeżeli przy trzeciej pralce znowu nie kupię jej przez Internet, to chyba po prostu zmieniam zawód i zaczynam paść kozy w Bieszczadach.”

Leave a Reply

Musisz być zalogowany żeby skomentować artykuł.